Humoris.PL » Dowcipy, kawały, żarty » Dowcipy o żołnierzach » Strona: 1
Dowcipy o żołnierzach
Z uśmiechem o wojsku i żołnierzach. Wojsko, żołnierz, komisja wojskowa.
Wystaw ocenę: 

- I co pan powie o nadchodzącej wojnie, panie generale?
- Ona jest już przegrana.
- To po co ją zaczynać?
- Żeby dowiedzieć się, kto przegra.
Wystaw ocenę: 

Pułkownik do żołnierzy mających jechać na wojnę do Czeczenii:
- Za każdą głowę Czeczeńca będę wam płacił po 3 dolary, zrozumiano? A teraz rozejść się!
Po kwadransie do pułkownika przychodzi kilkunastu żołnierzy. Każdy z nich trzyma po kilka ludzkich głów. Pułkownik:
- Nie przesadzacie, chłopaki? Przecież jesteśmy jeszcze pod Moskwą!
Wystaw ocenę: 

Patrol wraca ze zwiadu i melduje:
- Panie kapitanie, most jeszcze stoi.
Czołgi przejdą,
artyleria przejdzie, katiusze przejdą, ale piechota w żaden sposób nie przejdzie.
- A dlaczego?
- Bo przy moście stoi taaaaaaki pies!
Wystaw ocenę: 

Strażacy założyli zespół muzyczny. Na pierwszej próbie kapelmistrz pyta:
- Jaka jest różnica miedzy fortepianem a skrzypcami?
-
Fortepian dłużej się pali!
Wystaw ocenę: 

Generał pyta Kowalskiego:
- Kowalski, wiecie co to jest ojczyzna?
- Yyyyy.... nie.
- Malinowski, a wy wiecie?
- Tak obywatelu Generale, ojczyzna to moja matka!
- No, Kowalski, teraz wiecie co to jest ojczyzna?
- Tak jest! Ojczyzna to matka Malinowskiego.
Wystaw ocenę: 

Skoki spadochronowe w jednostce
wojskowej. Porucznik mówi do szeregowego
Fąfary:
-Szeregowy
Fąfara to jest spadochron. Kiedy wyskoczycie z samolotu to pociągnijcie za tą linkę, wtedy otworzy się spadochron. Jeśli spadochron się nie otworzy to pociągnijcie za drugą linkę. Jeśli to nie podziała to pociągnijcie za trzeci linkę. A jeśli to nie podziała to macie w kieszeni instrukcję obsługi.
Fąafara wyskoczył z samolotu i chce otworzyć spadochron. Pociąga za pierwszą linkę i nic, pociąga za drugą linkę i nic, pociąga za trzecią linkę i nic. Wyjmuje instrukcję obsługi i czyta:
-Ojcze nasz któryś jest w niebie...
Wystaw ocenę: 

Żołnierz służący w południowej Azji załamał się, bo jego dziewczyna napisała mu:
"Drogi Stasiu, zrywam z tobą, zwróć mi moją fotografię."
Po namyśle, Stasiek poszedł do kolegów i poprosił wszystkich o niepotrzebne zdjęcia dziewczyn. Spiął je wszystkie spinaczem i posłał do dziewczyny z odpowiedzią:
"Niestety nie pamiętam, która na zdjęciu to ty, weź swoją fotografię i odeślij mi resztę z powrotem".
Wystaw ocenę: 

W Iraku bez zmian. Jeep patrolu marines zatrzymuje się na autostradzie prowadzącej do Bagdadu. Na poboczu drogi leży pokrwawiony, nieprzytomny iracki bojowiec oraz półprzytomny, ale równie mocno poraniony
żołnierz USA.
- Kolego, co się stało? - pyta rannego Amerykanina dowódca patrolu.
- Stałem na posterunku, a tu raptem zza krzaka wyskakuje uzbrojony iracki bandyta i mierzy do mnie z kałasza. No to ja wyciągam moje M-16 i mówię do niego: ,,Saddam to ch...".
Na to ten Arab drze się: ,,Bush to ch...". A kiedy na środku drogi podawaliśmy sobie dłonie, potrąciła nas ciężarówka..
Wystaw ocenę: 

Szkoła na dzikim Zachodzie.
Nauczyciel bardzo się biedzi, by wyciągnąć od uczniów odpowiedz na chociaż jedno z zadanych im pytań. Cisza. Nauczyciel jest bliski rozpaczy. Wtem jeden z uczniów podnosi rękę i zgłasza się do odpowiedzi. Nagle - świst! Pada nieprzytomny po trafieniu tomahawkiem w plecy.
- Za dużo wiedział - mruczą pozostali
uczniowie.
Wystaw ocenę: 

Po rewolucji kulturalnej w Chinach. Sztab generalny szykuje plan inwazji na
ZSRR. Głównodowodzący przedstawia założenia strategiczne operacji:
- Od wschodu pójdzie 300 milionów żołnierzy od zachodu ruszy 200 milionów, a środkiem pójdą
czołgi.
Na to wstaje głównodowodzących wojsk pancernych i pyta:
- OBA?